Nieszczerość 7 mieczy – piramida znaczeń

Kilka osób zwróciło uwagę na nieszczerość 7 mieczy. To jest bardzo ciekawa i niezwykle trafna interpretacja tej karty. Odniosę sie do tego za chwilę, najpierw zacytuję te komentarze.

Irena pisze:

Nie wydaje Ci się, że ta osoba na karcie  emanuje czasem nieszczerością? Ma taki jakiś chytry uśmieszek. Tak jakby coś jej się udało dzięki “podstępowi”?
Nie wiem, czy idę w dobrym kierunku.
Przyszło mi jeszcze na myśl, że facet na karcie trzyma miecze za “ostrza”, to nie jest normalne ujmowanie miecza, pewnie ręce go bolą, bo musi je sobie zranić.
Czy on świadomie chce zadać komuś ból, czy może zadaje go sobie?
Raczej powiedziałabym, że komuś, bo ma ten uśmieszek na ustach.
W rozkładzie ta karta może ostrzegać przed kimś nieszczerym.

Kasia pisze: 

On mi się nie podoba… taki ” cichociemny” ogląda się za siebie tak jakby miał coś na sumieniu… może i zdobył te miecze i radzi sobie w życiu,może to być młody, sprytny pomysłowy człowiek, ale mam wrażenie że to taki chytry lisek, ucieka z tymi mieczami (ma je w garści) ale wciąż mu mało!!! już się ogląda za tymi, które zostawił.. Samo to jak on się porusza..na paluszkach i z głową skręconą do tyłu… Nie wiem.. w uczuciach- to koleś z nieczystą przeszłością.. nie pogodzony z przeszłością.. chyba bałabym się związać z kimś takim 😉 może się mylę 😉 a w interesach… hmmmm… strach się nie bać..na wspólnika mi nie pasuje…skrada się tak jakoś ..bałabym się, że coś knuje.

 

Krzysztof pisze:

Hmmm no właśnie. Idzie do przodu, ale odwraca się za siebie. A może patrzy na te 2 miecze po prawej? Wygląda trochę jakby po cichu się wymykał. W sumie ma te miecze, ale wygląda na młodego człowieka, który nie wie jak się z nimi obchodzić, trzyma je za ostrza. Niby zwycięstwo, ale co z tego, skoro z tego łupu nie potrafi skorzystać. A może jest młody, trochę egoistyczny, cieszy się, że udało mu się zgarnąć 5 mieczy dla siebie, ale nie patrzy przed siebie. Nie widzi konsekwencji? Może on jeszcze nie wie, że tak naprawdę nie zwyciężył?
A może on ich nie ukradł wrogom, tylko wymknął się swoim? Może nawet zdradził swoich?

Muszę powiedzieć, że macie bardzo dobrą intuicję i zatrzymajcie te znaczenia, jako wasze rozbudowane, ale poboczne  rozumienie karty.

Ja bardzo rzadko „pobieram” z tej karty nieszczerość, ponieważ największym fałszem przemawia do mnie paź mieczy, często Księżyc, a trochę fałszu jest i w Diable,  więc postać z 7 mieczy już dla mnie jest niegroźna i nie skupia mojej uwagi.

Ale  NAJWAŻNIEJSZE:  ponieważ moc znaczeniowa karty przypomina piramidę, zwracajcie uwagę na kluczowy sens, to co na szczycie. To jest najważniejsza wymowa karty. Inaczej się pogubicie w gąszczu własnych lub cudzych znaczeń.

W przypadku 7 mieczy na czubku piramidy stoi przeszłość, która odrywa uwagę od teraźniejszości i przyszłości. W żadnej innej karcie nie ma takiej postaci, której ciało idzie do przodu, z głową zwróconą do tyłu. To serce tej  siódemki. Nazwijcie jak chcecie ten kluczowy sens, ale uwzględnijcie go, bo w pozostałych  kartach nie znajdziecie już takiej sytuacji.

A jest ona ważna, ponieważ to częsta sytuacja w życiu,  że przeszłość daje  o sobie znać.  Na wiele róznych sposobów.

 

Jak działa piramida znaczeń?

Pokażę na  przykładzie z życia. Powiedzmy, że rozmawiasz z przyjacielem. Pytasz go, czy zdecydował się zmienić pracę?

Odpowie: TAK, NIE  lub NIE WIEM. To jest pierwszy, najwyższy poziom odpowiedzi. Istota.

Załóżmy, że odpowiedział: TAK. O co go dalej zapytasz? Myślę, że będziesz chciał usłyszeć: dlaczego?

Dlaczego? Na to pytanie przyjaciel odpowie ci bardziej szczegółowo. Może źle płacą, lub relacje z kolegami nienajlepsze. To jest niższy, mniej ważny poziom odpowiedzi.

Kolejne pytania oraz odpowiedzi będą coraz bardziej szczegółowe.

Może być ich dużo, ale nie wpływają na kluczową odpowiedż: Tak, zmieniam prace.

Bardzo podobnie przyjdzie wam się zmierzyć z praktyką wróżbiarską. Pierwszy odczyt karty lub układu kart, to chodzenie po czubkach piramid.  Najpierw kluczowy sens musimy pobrać z karty, dopiero potem możemy go pogłębiać o szczegóły.

Ważna uwaga: nie odczytujcie wszystkich znaczeń na raz! Bo odpowiedź w nich utonie.

Prześledźmy to na przedstawionym tu przykładzie: mężczyzna wychodzi  w połowie przyjęcia . Zilustrowała to karta 7 mieczy. Wyszedł, bo odezwała się przeszłość. Coś lub ktoś z przeszłości ma wpływ na jego zachowanie. Może to bliska przeszłość (w domu czeka narzeczona, lub niedokończona praca), a może odległa (uraz do kobiet z jakiegoś powodu). Może jest oszustem, właśnie!, i opowiada zmyślony życiorys, a na przyjęciu był ktoś, kto mógł go zdemaskować? Na różne sposoby przeszłość mogła go dopaśc.

A więc wiemy, że przeszłość ma związek z tym, że wyszedł.

Teraz zadajmy sobie w głowie pytanie, co takiego ta przeszłość mu zrobiła? Poszukajmy odpowiedzi w tych znaczeniach pomocniczych, które wyłoniły się, gdy oglądaliście uważnie kartę.

 

Znowu ważne!: poczekajcie na pierwszy szczegół, który rzuci się wam w oczy.  Na tym się zatrzymajcie. Może to bedą stopy, chodzenie na palcach cichcem cichcem, może ostrza mieczy trzymane nieostrożnie gołą ręką, albo co innego. To będzie szczegół wyjaśniający, dopowiadający ogólne znaczenie. Ale na tym poprzestańcie. Inne szczegóły obrazka w tym momencie już nie mają znaczenia przy tym pytaniu.

 

Irena dwa razy zwróciła uwagę na „chytry uśmieszek” człowieka niosącego miecze i jego nieszczerość. Myślę Ireno, że twoja intuicja wyczuła, że ten człowiek ma nieczystą przeszłość. A na złodzieju czapka  gore.  Żeby poznać dalsze szczegóły – tu już warto zadać po prostu dodatkowe pytania tarotowi, idąc śladem tej intuicji, i wyciągnąć nowe karty. Zapytajmy, czy ukrywa stan cywilny? Może ma na sumieniu występek prawny? Zmyślony życiorys?

Ale równie dobrze mogłabyś wyciągnąć tę samą kartę na innego mężczyznę i inny szczegół przykułby twoją uwagę. Wtedy inaczej trzeba badać te korzenie przeszłości.

Pamiętajcie o tej piramidzie znaczeń. Namawiam was po raz kolejny: po dokładnym obejrzeniu i odczuciu karty – nazwijcie jej najważniejszy sens jak najkrócej. Najlepiej jednym słowem, jeśli sie da.

To wam ułatwi i bardzo przyspieszy naukę interpretacji.

W talii jest 78 kart, w tym 22 Duże Arkana i 56 Małych Arkan. Czym się różnią? Mocą. Duże są po prostu silniejsze. Przypomniałam wam o tym, bo chcę wam zwrócić na coś uwagę: dlaczego łatwiej zapamiętać karty Dużych Arkan? Czy dlatego, że jest ich 3 razy mniej? Nie tylko. Przede wszystkim dlatego, że każda z nich ma własną NAZWĘ. Krótką: Diabeł, Moc, Papież… i tylko Koło Fortuny to dwa słowa. Autorzy tarotowych talii nie potrudzili sie do tej pory, by i Małym Arkanom nadać nazwy, musimy to zrobić sami. Zróbcie to, a cała nauka potoczy się łatwiej i szybciej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

7 mieczy – Tyłem do przodu – odczyt Krzysztofa

Krzysztofie, bardzo mi się podoba twoje odczytanie 7 mieczy. Przytoczę:

Hmmm no właśnie. Idzie do przodu, ale odwraca się za siebię. A może patrzy na te 2 miecze po prawej? Wygląda trochę jakby po cichu się wymykał. W sumie ma te miecze, ale wygląda na młodego człowieka, który nie wie jak się z nimi obchodzić, trzyma je za ostrza. Niby zwycięstwo, ale co z tego, skoro z tego łupu nie potrafi skorzystać. A może jest młody, trochę egoistyczny, cieszy się, że udało mu się zgarnąć 5 mieczy dla siebie, ale nie patrzy przed siebie. Nie widzi konsekwencji? Może on jeszcze nie wie, że tak naprawdę nie zwyciężył?
A może on ich nie ukradł wrogom, tylko wymknął się swoim? Może nawet zdradził swoich?

7-mieczy

Ja nazwałam ją dla siebie: „Tyłem do przodu„. To bardzo pojemne, w zależności od pytania wyjdą szczegóły.

Do przodu powinno się iść przodem, inaczej mimo „słusznego” kierunku możemy się zderzyć ze ścianą. W tej karcie jest pewna nieumiejętność, może on jest do czegoś za młody, jak zauważyłeś, a może pierwszy raz w roli zwyciężcy, stąd nie wie jak.
Ale: kluczowa ta postawa, odwracanie głowy do tyłu w trakcie marszu.

W praktyce ta karta zaczęła mi sie pojawiać przy wszelkich postawach czy sytuacjach, gdzie nie można pójść skutecznie do przodu, bo…PRZESZŁOŚĆ przeszkadza, Odwracanie się do tyłu symbolizuje przeszłość, bo skoro się oddalamy od czegoś, to znaczy że to było wcześniej, prawda? On idzie do przodu, ale wciąż żyje przeszłością.

Gdy pytamy o relacje międzyludzkie – często ta karta sie pojawia w odpowiedzi, gdy ludzie mają za sobą nieudane związki, w których tkwią jeszcze myślami czy emocjami. Rozstali się, rozwiedli, wszystko załatwili – a wciąż ich głowa zaprzątnięta starymi sprawami. Za mało uwagi poświęcaja aktualnemu partnerowi.

Gdy pytamy o powodzenie jakiejś sprawy, zawodowej, finansowej czy choćby zdrowotnej – karta pokaże, że przeszłość haczy,  czyli coś się zdarzyło w przeszłości, co daje znać o sobie teraz i przeszkadza. Jeżeli chcemy rozwinąć interes, bo kuleje, karta wskazuje, że trzeba tam pogrzebać w przeszłości i coś naprawić, może przegapiliśmy jakiś ciekawy kontrakt, może sie komuś naraziliśmy i teraz nam czarny PR robi….

Człowiek odwraca się w przeszłość – więc pierwszą przeszkodą jest jego postawa. Ale to ta przeszłość go „woła”, ona zaprząta go sobą, więc drugą przeszkodą jest sama przeszłość.

Pamiętajcie, że każde znaczenie karty jest jak kij: ma dwa końce.

Musicie być pomysłowi przy odczytywaniu tego „kija”  :-)))

3 a 2 buław – odpowiedź dla Krzysztofa

Jaka jest różnica między 3 buław a 2 buław? Są dość podobne. Można powiedziec, że… w ilości buław różnica, ale  nie o to chodzi. Ilość ma tu niewielkie znaczenie.

Spójrzymy na te karty:

2-i-3-bulaw-small

Trójkę już omówiłam. Spróbujcie samodzielnie odnaleźć znaczenie dwójki. Ułatwię wam pytaniami:

1. Jakie tło znaczeniowe ma 2 buław?
2. Co postać trzyma w prawej dłoni? Jeśli nie widać szczegółów na obrazku, podpowiem: kulę ziemską, rodzaj globusa. Czy to zdradza, co mu chodzi po głowie?
3. Którą dłonią chwyta buławę?
4. Pomińmy mańkutów: czy lewa dłoń jest sprawna do działania? A zatem: czy postać jest już do tego działania gotowa?
5. W 3 buław człowiek ma przed sobą wolną drogę, nic mu nie stoi na przeszkodzie. A w 2 buław?
6. Stoi na tarasie, okala go jakiś murek. Po której stronie murku stoi człowiek?
7. Czy ta lewa dłoń na buławie i murek przed nim mówi nam, że człowiek podjął już decyzję?
8. Jak byście nazwali stan umysłu tego człowieka? Czy pasowałoby określenie, że on się dopiero nad tym wszystkim….. Jakie słowo przychodzi wam na myśl?

Sądzę, że udało mi się was naprowadzić na właściwe znaczenie.

Napiszcie w komentarzach, jakie znaczenie przypisalibyście 2 buław.

Czy karty mają ustalone znaczenia – odpowiedź dla Łucji

Znaczenia i to bardzo symboliczne, mają jedynie Duże Arkana. Jest Diabeł, Cesarz, Kapłanka, Koło Fortuny i tak dalej. Pod te symbole KAŻDY podkłada własne znaczenia.  Jedni się Diabła boją, inni go lubią, bo to bardzo wieloznaczna postać.

Natomiast małe arkana nie mają przypisanych nawet takich ogólnych symboli, bo cóż mówi 7 mieczy czy 9 denarów? Nic. Dopiero obrazek przemawia.

Twórcy różnych talii  tarota starają sie umieścić na kartach takie szczegóły-symbole, które są powszchnie podobnie rozumiane. Dlatego ogólne znaczenia kart są w miarę podobne u wróżek, ale tylko z grubsza. W szczegółach się różnią. Niekiedy wręcz zaprzeczają sobie w różnych książkach.

Nie ma żadnego kodeksu, ani wzorca w Sevres pod Paryżem, gdzie by były ustalone odwieczne, niezmienne i jedynie słuszne znaczenia kart tarota.

Jeśli trudno ci, Łucjo, oprzeć się na swojej intuicji, nie masz wiary w swoje odczucia – to dla ciebie najlepszym wyjściem jest wybrać jakąś książkę i wykuć jej znaczenia na pamięć. Można i tak, czemu nie, Jest to droga o wiele dłuższa, trudniejsza no i pracujesz na cudzych doświadczeniach i cudzej intuicji. Ale wiele osób tak zaczynało i dopiero po latach, powoli, dodawali własne znaczenia.

Nie uważam, że to zła droga, tylko bardzo bardzo długa i trudna, bo trzeba wkuwać na blachę ogrom znaczeń. Ponieważ nie rozumiemy skąd sie wzięły, więc tym trudniej je zapamiętać.

A  prawdziwe trudności pojawiają się wtedy, gdy już mamy to wszystko w pamięci i przyjdzie nam interpretować karty. Jeśli jedna karta ma przypisane kilkanaście lub kilkadziesąt znaczeń, to które wybrać, gdy wyciągniemy ją w odpowiedzi ? A jeśli postawimy układ z trzech kart?

Myślę, że jeśli ktoś nie ufa intuicyjnej metodzie, to na pewno lepiej się uczyć metodą pamięciową na tradycyjnych kursach lub z książek.

Test – żeby karty mówiły prawdę

Chciałam o teście napisać później, ale okazuje się, że zaglądają tu osoby o różnym stopniu znajomości tarota. Niektórzy z was już trochę wiedzą i trochę wróżą.

Pytacie mnie w prywatnych mailach:

czy kartom można zawsze wierzyć?

Albo:

dlaczego nie zawsze mówią prawdę?

Powiem tak: na potrzeby tego kursu zajmowałam się dotąd  jedynie nauką znaczeń i ćwiczeniami interpretacji  – „na sucho”. Nie poruszałam kwestii, czy karty mówią prawdę, czy nie.

Ale po waszych mailach widzę, że pora powiedzieć WAŻNĄ rzecz:

karty nie zawsze mówią prawdę

Karty po prostu nie zawsze potrafią z nami nawiązać kontakt. Łączność między nami i talią może szwankować z wielu powodów: jesteśmy zbyt zestresowani, zbyt niecierpliwi, albo przeciwnie: zbyt wyciszeni,  za mało w nas emocji. I tak dalej. Powodów wiele.

Karty zawsze chcą współpracować, ale nie zawsze nas słyszą.

Kiedy nie słyszą nas – wtedy mówią bajki.

Bo karty zawsze coś mówią, mają przcież swoje znaczenia, jak my znamy słowa. Mówimy słowa prawdziwe, albo … zmyślamy. Przecież tak bywa.

Żeby wiedzieć, czy w chwili wróżenia karty nas słyszą, czy mają z nami łączność – musimy zrobić TEST.

T   E   S   T

Test wygląda tak, że zadajemy kartom pytanie, na które ZNAMY odpowiedź.

Ja wyciągam na to 3 karty, ale równie dobrze na początku można wyciągać 1 kartę.

Jeśli  wróżymy komuś- to ta osoba wyciąga karty.

Na co na pewno znamy odpowiedź?

Na swoje odczucia. Emocje. Stosunek do sprawy.
Nigdy nie pytajmy o czyjeś uczucia, nawet jeśli wydaje nam się, że je znamy. Można się na tym nieźle oszukać.

Pytajmy więc w teście o nasze RELACJE Z LUDŹMI, naszymi oczami patrząc, czy też naszym sercem odczuwając.

Mogą to być  dowolne relacje, z rodzicami, dziećmi, sąsiadem, chłopakiem, wrogiem, konkurentem w pracy i tak dalej.

Ważne, żeby te realcje budziły mocne emocje, dobre lub złe.
Bo karty najlepiej wyczuwają emocje.

Po zadaniu pytania wyciągamy karty i patrzymy, czy odpowiedź jest zgodna z prawdą. Zgodna z naszą wiedzą, z naszymi odczuciami.

Jeśli  tak – karty nawiązały łączność i możemy wróżyć.

Jeśli nie – musimy odczekać i ponowić pytanie za jakiś czas.

Ile odczekać? Czasem wystarczy wypić kawę, albo przejść się na spacer.  Dobrze wtedy zadać to samo pytanie tarotowi, żeby zobaczyć, czy coś się „posunęło” do przodu.

Test powinniśmy zawsze robić przed seansem wróżenia, bez względu na to, czy wróżymy sobie czy komuś.

Inaczej nie wiemy, czy otrzymujemy prawdziwą odpowiedź tarota, czy zmyśloną.

Ale przy wróżeniu sobie to szczególnie ważne, bo często odczytujemy karty życzeniowo, taką naturę ma człowiek, cóż poradzić.

Jeśli więc chcecie usłyszeć PRAWDĘ – róbcie zawsze test przed wróżeniem.

Czy każdy może wróżyć oraz odwrócone karty – pytania Filipa

Zapytałeś, Filipie, czy każdy może wróżyć, czy można wróżyć sobie , jak czytać odwrócone karty, od czego zacząć.

Pewnie innych też to zainteresuje, więc odpowiadam w formie postu.

Wróżenie wymaga intuicji. Każdy ją ma, choć nie każdy w równym stopniu rozwiniętą, ale można ją rozwijać i doskonalić. Nauka tarota bardzo w tym pomaga.
W tym sensie – każdy może wróżyć, bo każdy ma intuicję i może ją jeszcze rozwijać.

Jednak rozróżnijmy wróżenie sobie i wróżenie innym.

Wróżenie sobie:

To może robić każdy, ale… To nie takie łatwe. Potrzebna tu wielka dyscyplina, ponieważ mamy podświadomą skłonność  do naginania odpowiedzi tarota do swoich potrzeb.

Czasem w zbyt dobrą stronę: np. wyjdzie nam 2 pucharów na znajomość z wczoraj poznaną dziewczyną i od razu myślimy, że się w nas zakochała. A karta może jedynie mówić, że dobrze jej się rozmawiało z tobą, bo nadajecie na tych samych falach.  Gdybyś spotykał się z nią od 2 miesięcy, wtedy karta da mocniejsze znaczenie: być może jesteście dwiema połówkami jabłka. Pamiętać trzeba zawsze, o co pytamy.

Czasem  w zbyt złą stronę: gdybyś zapytał o tę samą dziewczynę, a w odpowiedzi stanie Wieża – możesz zbyt poważnie potraktować kartę: Nie, nic z tego nie będzie. Tymczasem dla jednodniowej znajomości Wieża może oznaczać jedynie, że ona nie zadzwoni do ciebie w najlbliższych dniach, jak obiecała. Ale potem… wszystko jeszcze możliwe.

Gdy się sobie wróży, to trzeba na początku robić test. Właściwie zawsze trzeba zrobić przed wróżbą test, czy w danej chwili karty nawiązały łączność z osobą, która je pyta.

O teście napiszę następny post.

Wróżenie innym

Nie każdy powinien wróżyć. Przynajmniej nie na każdym etapie życia.  Nie chodzi o umiejętności, ale o odpowiedzialność za to, CO  a przede wszystkim JAK się mówi. Trzeba najpierw zdobyć doświadczenie życiowe, samemu przejść przez różne kłody, które nam los rzucał pod nogi, żeby móc dobrze wczuć się w drugiego człowieka.

Każdy, kto przyjdzie na wróżbę, jest inny, ma inne oczekiwania, jest podatny albo niepodatny na wpływ tego, co karty mówią. Trzeba wielkiej, wielkiej ostrożności, żeby komuś nie zaszkodzić wróżbą.

Trzeba też umieć właściwie  mówić o sprawach trudnych. To odrębna nauka, wiele wróżek uczy się tego latami, na własnych nierzadko błędach.

Miewałam klientki, które przyszły do mnie w ciężkim stanie, z myślami samobójczymi, bo były u wróżki, która im w niewłaściwy sposób przekazała sens kart, od niewłaściwej strony.

Pokazała, co jest złe, zamiast pokazać od razu: gdzie tu jest dobre wyjście!

O tym trzeba pamiętać zawsze:

 Jeżeli karty pokazują, że sprawy idą w złą stronę,  zawsze, ale to ZAWSZE zadajemy  kartom dodatkowe pytania, żeby znaleźć dobre wyjście z sytuacji!!!!

Pytamy tak długo, aż znajdziemy. Z większości trudnych sytuacji jest wyjście, a jeśli nie – to zawsze można złagodzić ich skutki.

Odwrócone karty

Jedni rozróżniają pozycję karty, na nogach i na głowie, inni nie.

Ja tego nie robię, zawsze wszystkie karty stawiam na nogach. Powiem wam, dlaczego.

Gdy wróżka umawia się ze swoją talią, że karty na nogach pokazuja dobre znaczenie, a karty na głowie – złe, wtedy robi się to mechaniczne. Zamiast czuć karty, my je traktujemy na rozum, jak definicję w słowniku. I zamiast rozwijać intuicję – my ją wygłuszamy.

A bez intuicji – wróżby są płytkie i bardzo często zawodne.

Oczywiście na początku mamy rozterki, które znaczenie karta chce nam pokazać: dobre czy złe?
Jeśli się jednak zdamy na intuicję – bardzo szybko się nauczymy czuć kartę w danej chwili.

Przede wszystkim – jej znaczenie zależy od sprawy, o którą pytamy i od sformułowanego pytania.

Pokazałam wyżej przykład, że Wieża może oznaczać jedynie brak telefonu, bo pytanie dotyczyło świeżo zawartej znajomości. Gdyby znajomość trwała tydzień – Wieża może ostrzegać przed sporą awanturą. Jeśli pół roku się znacie, czujesz, że coś nie tak i w odpowiedzi na pytanie o losy tego związku wyjdzie Wieża – to już grubsza sprawa.

Ale jeżeli zadacie pytanie: Czy mama poradzi sobie z chorobą? – wtedy Wieża w odpowiedzi jest bardzo dobrą kartą, mama „rozwali chorobę”. Równie dobra byłaby Śmierć w odpowiedzi: mama „zabije” chorobę.

Jak widzicie: nie trzeba stawiać tarota na głowie, żeby czuć  karty.

Od czego zacząć

Od nauki znaczeń!!!!!

Trzeba obejrzeć każdą kartę dokładnie, metodą Agafii,  jak pokazałam już w pierwszych video klipach. Najpierw należy określić pierwsze wrażenie. Potem się  wgłębić, poszukać kolejnych odczuć. Później ten najważniejszy sens karty, który się wam wyłania – nazwać. Nazwijcie jak najkrócej: smutek, radość, depresja, ruina, przemiana, skąpiec, gwałtownik, marzyciel… Nazwijcie po swojemu.

To ułatwi wam piewrwszy odczyt znaczenia karty. Potem dopiero zejdźcie głębiej, po ścieżkach którymi wędrowaliście przy pierwszym dokładnym oglądaniu kart. Pokażą się szczegóły.

Pierwsze wróżenia – wyciągajcie po jednej karcie na pytanie. Gdy poczujecie się w tym pewnie, dopiero nauka dłuższych układów.

Czas w tarocie – temat poruszony przez Irenę

Czas to najtrudniejsza sprawa dla tarota, dla innych systemów prognostycznych również.
Tylko w astrologii można wyliczyć układ planet w dowolnym czasie, na 100 lat naprzód – też. Tyle, że układ planet mówi nam o sprzyjającym lub niekorzystnym położeniu gwiazd, ale to nie przesądza niczego. W trudniejszym okresie po prostu musimy włożyć więcej wysiłku.

Tarot nie rozumie czasu. Kartom łatwiej powiedzieć  CO NASTĄPI PO CZYM niż KIEDY?
A dla nas czas jest najważniejszy. Pytamy więc karty o niego, ale tu tarot często się myli.

Jak sobie z tym poradzić?

Zacznijmy od najważniejszej sprawy:

tarot widzi NIEDALEKĄ PRZYSZŁOŚĆ.

Średnio sięga w przód do pół roku.

Przy tym: czym krótszy okres, tym dokładniej widzi, więcej tam szczegółów, jeśli się wychyla dalej, do roku powiedzmy, a zdarza mu się, choć  rzadko – wtedy widzie jedynie zarysy. Taki obraz oglądany z lotu ptaka.

To nam pozwala wyciągnąć takie wnioski:

Jeśli karty mówią, że coś się zdarzy, to będzie to w ciągu najbliższych miesięcy. Bo zwyczajnie tarot dalej nie widzi, więc pokazuje nam tylko to, zobaczył. Ale czy to 3 miesiące czy 6?

Musimy się tu zdać na odczucie. Jeśli w układzie pokazują się karty, w których jest dużo ruchu – raczej szybciej sprawy się potoczą. W Rider Tarot taką szybką, wręcz błyskawiczną kartą jest rycerz mieczy. Wisielec wskaże, że przyjdzie nam dłużej czekać. Z kolei 4 denarów jest kartą bezruchu, wręcz jest jak „korek w butelce”. Wskazuje, że możemy bardzo długo czekać, o ile nie „odkorkujemy” tej sprawy, czyli musimy się uaktywnić i podziałać. W talii jest niemal połowa kart, wskazujących jakiś ruch, różne jego rodzaje. Pędzi zwierzę, pędzi człowiek, ruszają się ręce, ale i nogi, głowa odwraca się do tyłu, stopa wysuwa się do przodu i tak dalej. Jest to ruch szybki lub wolny, gwałtowny lub ostrożny, bezcelowy: np. Umiarkowanie, 14 Duże Arkano – postać przelewa wodę z kielicha do kielicha, po próżnicy, ale i celowy ruch: na 8 denarów człowiek mozolnie wykuwa narzędziem krążki, ta praca przyniesie mu efekty. Wolno, ale skutecznie. I własnym wysiłkiem.
Zwracajcie uwagę na ten ruch w kartach, on wskaże zarazem czas, jeśli o niego pytamy.

Ruch i bezruch to najbliższy odcinek video, nad którym pracuję.

Jeżeli już pytamy o czas, uściślijmy pytanie:

1. Czy w tym tygodniu otrzymam propozycje?
2. Czy do 3 miesięcy znajdę pracę?
3..Czy w ciągu dwóch lat uda mi się skończyć studia?

Tu ciekawostka:
ostatnie pytanie wychyla się dalej, poza pole widzenia kart.  Więc jak nam może tarot odpowiedzieć, prawda?

Nowa ważna  kwestia:

Tarot często pokazuje nam KIERUNEK, w jaki sprawy zmierzają.”Jedziesz” w stronę ukończenia studiów w terminie. Jeśli nic i nikt ci nie pokrzyżuje planów, jeśli sama się nie rozmyślisz, to dojedziesz do celu. Czyli ukończysz studia w planowanym terminie 2 lat.

Przyrównajcie to jednak do życia: Janek jest w drodze do Krakowa, za 3 godziny powinien być na miejscu.

Ale że na podróż, jak i na los, mają wpływ inni ludzie, zdarzenia i nasza zmienność zachowań – więc…. Janek może zmitrężyć czas po drodze, spotkawszy na stacji benzynowej atrakcyjną kobietę. Może się zatrzymać przy wypadku, żeby udzielić pierwszej pomocy. Może zwyczajnie się rozmyślić i zawrócić, z różnych powodów. I Kraków przywita go później, lub w ogóle.

Podobnie z tarotem. Możemy go pytać o dłuższe terminy, ale tylko w sensie kierunku spraw.

Pamiętajcie również o pytaniu, które zadajecie:
Czym drobniejsza kwestia, tym krótszy czas się nam pokazuje. I odwrotnie.

Ostatnia porada w kwestii czasu:

Ponieważ tarotowi łatwiej powiedzieć co będzie po czym, niż kiedy, spróbujcie to wykorzystać. Powiedzmy, że chcesz wiedzieć, czy poznasz w tym roku miłość swojego życia. Otrzymujesz odpowiedź, że tak.

No dobrze, ale dokładnie kiedy? 🙂 Spróbuj sobie przypomnieć, jakie w tym roku czekają cię wydarzenia. Przypuśćmy, że za dwa miesiące wyjeżdżasz na tydzień w góry. Zadaj tarotowi takie pytanie:

Czy poznam tego człowieka PRZED czy PO wyjeździe w góry?

I teraz uwaga, uwaga, uwaga!!!!

Na to pytanie dwa razy wyciągnij po 3 karty (lub po jednej, zależy jaki system zastosujesz). Jedno ciągnięcie na przed wyjazdem, drugie – na po wyjeździe  – i rozłóż je obok siebie.

Porównaj, na które pytanie wyciągnęłaś, lub wyciągnąłeś, lepszą kartę. Jeśli po 3 karty ciągniesz – po pierwsze: która wynikowa, ostatnia, karta silniejsza, po drugie – w którym układzie pozostałe są lepsze. Jeśli po jednej – to łatwiej: która lepsza i silniejsza.

Powiedzmy, że na przed wyjazdem wyszedł król pucharów. No lepiej nie trzeba, w samo sedno, prawda? Ale na po wyjeździe wyszedł Rydwan. Zdecydowanie Rydwan nie tylko dobra karta, ale bardzo silna, bo to Duże Arkano. Więc choć pewnie pytającej osobie się spieszy w tej kwestii, jednak dopiero gdy wróci z gór może poznać TEGO.

Jednak rozwijajcie dowolnie tę metodę, przyda się tu pomysłowość. Możecie przecież równie dobrze postawić 3 pytania , wyciągnąć na każde po 1 karcie i położyć obok siebie. Jedna karta na przed wyjazdem, druga karta na W TRAKCIE WYJAZDU i trzecia na po wyjeździe. No bo może właśnie w górach skrzyżują się wasze szlaki?

3 buław – dodatkowe znaczenie uczestniczki kursu

Jedna z uczestniczek tego kursu napisała mi o ciekawym odczytaniu 3 buław.

Choć ogólnie karta  robi na niej dobre wrażenie, ale dla niej bardzo przykre się okazało, że osoba stoi do niej odwrócona tyłem.

No i o to właśnie chodzi!!!!!!!  Żebyście wzbogacali znaczenie kart o własne odczucia i doświadczenia, bo wasza talia musi z wami rozmawiać, to osobista bardzo relacja: człowiek i jego karty.

Zobaczcie, jak to działa w praktyce.

Gdybym ja wyciągnęła 3 buław na pytanie klientki o rozwój  związku z partnerem, „moja” trójka buław powiedziałaby, że ta relacja ma świetnie perspektywy na przyszłość, jest to bardzo rozwojowy związek. Odwróconą sylwetkę odczuwam jako wymowę: Podążaj za mną, będę cię chronił, wszystkie przeszkody wezmę na swoje piersi.

Tymczasem  ta sama karta w odpowiedzi na to samo pytanie, u tej uczestniczki pokaże dodatkowy aspekt: owszem, widoki na przyszłość dobre, ale ten mężczyzna nie uwzględnia potrzeb partnerki, nie dostrzega ich, odwraca się tyłem, ma własny  model szczęścia, nie wspólny. Tak ona odczuwa  kartę i takiego nabrała dla niej znaczenia. I to jest właściwe: powstał pierwszy wspólny język z tą kartą.

A gdyby sytuacja rzeczywiście wskazywała na egoistycznego partnera, to co na to moja 3 buław? – możecie zapytać.

Nic, ona po prostu „nie weszłaby by mi pod palce”,  moja talia „podsunęłaby mi”  inną kartę, na przykład  Cesarza, którego odczuwam jako bardzo opiekuńczego i silnego, dbającego  o związek, ale to mężczyzna apodyktyczny i narzuca swój punkt widzenia.

Nie bójcie się dodawać swoich znaczeń, bo to jest dobre. Nie bójcie się również przesuwania znaczeń z jednej karty na inną. Dobre rozumienie tarota polega tylko na umowach, które zawieracie z własnymi kartami.

Jak czytać układ kart – odpowiedź na komentarz

Odpowiedziałam na jeden komentarz w tej sprawie, ale ponieważ nie wszyscy śledzą wszystkie komentarze, zamieszczam ją również jako wpis, żebyście mieli łatwiejszy dostęp. Kwestia dotyczyła trudności w odczytywaniu układu kart.

Odpowiedź w tej kwestii:

Na koniec tego kursu jeden odcinek poświęcę rozkładom. Ale najpierw trzeba dobrze opanować znaczenie kart, bo na pytanie można również na początek wyciągać tylko jedną kartę.

Ale od razu powiem: najporęczniejszy jest układ 3 kart. Żeby rozumieć ciąg kart trzeba każdemu miejscu w układzie NADAĆ ZNACZENIE. Można korzystać z gotowych, które się w praktyce sprawdzają, a można również samemu się umówić z kartami.
Przykładowe znaczenia miejsc w 3-kartowym układzie:
Pierwsza z lewej będzie oznaczała “kiedyś”, środkowa “potem”, ta z prawej – “w przyszłości” lub “wynik”. Albo: “wynik na przyszłość”. To chronologiczny układ, pokazuje jak sprawy przebiegaja w czasie.
Drugi częsty układ znaczeń:
Lewa karta – “to co widać”, środkowa – “sprawy ukryte”, prawa – “wynik”.
Gdy znasz znaczenie poszczególnych miejsc w układzie oraz znaczenie kart – czytanie staje się łatwiejsze.

I tak najważniejsza jest karta wynikowa. Można najpierw na nią spojrzeć, żeby odczytać odpowiedź.
Ostatnia mówi: “jest tak i tak” lub “sprawy idą w taką stronę” w zależności którą wersję z powyższych dwóch wybierzesz.

Natomiast poprzednie karty wyjaśniają, DLACZEGO sprawy mają sią tak a tak, lub CO SIĘ POPRZEDNIO WYDARZYŁO, że teraz sprawy zmierzają w jakąś stronę.

Przy okazji ważna uwaga:

Odczyt kart to nie jest wyrok sądu najwyższego, to jest tylko PROGNOZA LOSU.

Nie bójcie się niekorzystnych odpowiedzi, one mówią jedynie, w jaką strone sprawy zmierzają, jeżeli nic nie zrobimy, lub jak jest teraz, ale co możemy zmienić.
Mamy wpływ na los. Przy niekorzystnej odpowiedzi od razu zadajemy dodatkowe pytania kartom, żeby się dowiedzieć, JAK POSTĄPIĆ, by sprawy poszły w innym kierunku.

Wkrótce II część kursu video

Niedługo kolejna część kursu video. Tym razem zajmę się ruchem i brakiem ruchu w kartach i jakie to niesie znaczenie.

Będzie też o kartach bardzo podobnych do siebie, na kilku przykładach: jak się w nie wgłębić, żeby odczuć różnicę ich wymowy ?

Już w pierwszej części, w pierwszym jej odcinku, obok karty 10 mieczy pokazałam wam 9 mieczy, która na pierwszy rzut oka niezwykle podobna. Zwrócę waszą uwagę na szczegóły, które sprawiają, że niosą one nieco inne znaczenie.

Plus kilka innych przykładów podobnych kart.

Proszę was o komentarze. Piszcie!

1.Czy moja metoda pomaga wam w rozumieniu kart?

2.Czy  dzięki tej metodzie możecie samodzielnie zgłębić inne karty?

3.Co wam sprawia największe trudności w nauce tarota?

Wasze komentarze pomogą mi dostosować ten mini kurs do waszych oczekiwań.

Zapraszam do komentowania 🙂

Agata Bleja – Agafia

Kursy tarota, tarot bez tajemnic, szybka nauka wróżenia z tarota, intuicyjna nauka znaczeń kart, wróżby tarota

Statystyki bloga

  • 68,762 odsłon