Dworskie – układ – odp. Tomaszowi

Oto konkretny układ, który postawił Tomasz:

Pytanie : czy mam obawiać się o swoją pracę?

Odpowiedź kart i znaczenie miejsc w układzie:

paź buław – sytuacja obecna
król denarów – przeszłość
paź kielichów – powód pytania
rada tarota – król buław
co nieuniknione – dama mieczy
wynik – koło fortuny

Interpretacja Tomasza:

o ile przeszłość rysuje się w dobrych barwach, a paź kielichów zdradza pewne przeczucie intuicyjne ( może nawet problemy) to karty dworskie buław z kołem fortuny na końcu raczej niewiele wyjaśniają. Dama mieczy może zwiastować konflikt, spięcie, starcie a może nawet problem z silną żeńską osobowością ( pytający jest mężczyzną) ale czy buławy w układzie i gorące przyłożenie się do zadań z nową werwą i nową energią wystarczy. Na koniec koło fortuny ? Myślę ze ten układ pokazuje odpowiedz; tak masz uzasadnione obawy co do swojego stanowiska, może być to spowodowane konfliktem który może się rożnie dla Ciebie skończyć.

Tomku, twoja interpretacja jest nieco przekrzywiona przez obawy, dlatego wyciągnąłeś z Królowej mieczy jedno z jej złych znaczeń. Ale stoi ona w tak dobrym, pozytywnym otoczeniu kart, że współpracuje z nimi, dlatego tu ma dobre znaczenie.

Oto, jak bym zinterpretowała te karty:

paź buław – sytuacja obecna

Jesteś aktywnym, przedsiębiorczym pracownikiem, twórczym w działaniu, z inicjatywą. Tak jesteś postrzegany.

król denarów – przeszłość

To, co do tej pory zrobiłeś zbudowało ci stabilną pozycję.

paź kielichów – powód pytania

Emocje. Młode emocje, jak to u pazia, więc jeszcze nie jesteś pewien siebie.

rada tarota – król buław

Król jest starszy, dojrzalszy od pazia, więc rób nadal to, co robisz, umocnij swoją pozycję bardziej, powiększaj doświadczenie, taka rada tarota.

co nieuniknione – dama mieczy

Słowo „nieuniknione” w pytaniu, jest nieco niefortunne, groźnie brzmi, a w tarocie jak w życiu: nie ma nieuniknionych rzeczy, póki mamy wpływ na zdarzenia. Lepsze by było określenie: do czego to zmierza?

Król i królowa mieczy to walka, w złym i dobrym znaczeniu. Przy tak dobrych kartach  na przeszłość i teraźniejszość królowa daje zwycięska walkę, wywalczysz coś lepszego: awans, podwyżkę, lepsze warunki….

wynik – koło fortuny

Koło Fortuny zawsze niesie zmianę, na ogół na lepsze, a już przy takim silnym wsparciu kart przeszłości i teraźniejszości – na pewno niesie zmianę na lepsze.

Jeśli zrobiłeś wcześniej test i karty miały łączność z tobą, to ten układ kart jest bardzo dobrym prognostykiem zawodowym.

……………………………………..

Drobna refleksja:

Spróbujmy pomyśleć, dlaczego  zinterpretowałeś  karty na swoją niekorzyść i to tylko z powodu Królowej mieczy.

1. Po pierwsze powodem pytania były emocje, zapewne głównie obawy. Młode emocje to zbyt szybkie reakcje: zobaczysz zwiniętego węża i już reagujesz strachem: wąż boa! Jeśli się spokojnie mu przyjrzysz – to tylko… wąż ogrodowy do podlewania.

2. Po wtóre: słowo nieuniknione, które brzmi złowieszczo jak fatum, trafiło na dobry grunt, sprzymierzyło się z twoimi obawami i skierowało myśli w ciemną stronę…..

Dlatego pamiętajcie o słowach, jakich używacie przy wróżeniu!!!!!!! Słowa mogą was naprowadzać na niewłaściwe drogi myślenia i interpretacji!

Najlepsze są słowa neutralne, bez zabarwienia emocjonalnego. Zwłaszcza w pytaniach. Już samo pytanie Tomka prowadzi w ciemna stronę. Brzmi ono:

Czy mam się obawiać o swoją pracę?

W samym pytaniu jest lęk. Silna negatywna emocja.

O wiele lepiej zapytać neutralnie:

Jak się rozwinie moja sytuacja w pracy?

Zawsze lepiej pytanie zacząć od słów: Jak? Jakie? Jaki? niż Czy?

Kiedy zaczynamy pytanie do tarota od słowa Czy, to nie dajemy mu wielkiego wyboru. Bo praktycznie może odpowiedzieć jedynie: Tak, albo Nie. I  wtedy Koło Fortuny jako wynik na końcu staje się niezrozumiałe. Ale przy pytaniu Jak się rozwinie moja sytuacja w pracy? Koło Fortuny mówi: Zmieni się. W tym przypadku – na lepsze!

Zwracajcie uwagę na słowa!

Reklamy

Karty dworskie – zwiastun

O kartach dworskich szykuję następny odcinek, no ale czasu ciągle mało.
Rozumiem, że się niecierpliwicie. Tomek napisał:

Od jakiegoś czasu nurtuje mnie rola kart dworskich w tarocie. Dużo już o nich napisano i wiele jest wykładni. Niestety nie mówi do mnie ich energia. Niby wiem ze oznacza osoby w różnym wieku, pewne podejście do spraw dojrzałe bądź mniej. Wygląda że wszystko jest jasne ale gdy karty dworskie sąsiadują ze sobą licznie w układzie to zaczyna być problem. Przynajmniej ja go mam, bo nie czuje ich energii i roli w takich układach. Czy mogę liczyć ze w wolnej chwili, naprowadzisz mnie na właściwy sposób ich postrzegania ?

Szczegóły będą w następnych video klipach, ale tak na szybko  i b. skrótowo, odpowiem.

Dworacy mają podwójne znaczenie: mogą przedstawiać osoby lub sytuację.
Odpowiadają więc na pytanie: Jaki? lub Jak?

Powiedzmy rycerz mieczy: na pytanie Jaki to człowiek?  karta przyniesie odpowiedź – Szybki, nieprzewidywalny.
Ale na pytanie: Jak się sprawy potoczą? odpowiedź będzie brzmiała Szybko, nieprzewidywalnie.

 

Pokażę to wam na przykładach, gdzie na pytanie wyciągamy rycerza mieczy.

Pytanie brzmi: Czy poznam mężczyznę?
Rycerz mieczy da ci podwójną odpowiedź: po pierwsze poznasz, po drugie – będzie to szybki jak wiatr człowiek, który najpierw mówi, potem myśli, albo wręcz najpierw działa, potem mówi, a na samym końcu myśli. Wariatuńcio.

Ale gdy pytanie dotyczy np. pracy: Czy zmienię pracę? Odpowiedź jest również podwójna: szykuje się szybka zmiana, nieprzemyślana, taka na wariata. Czyli karta pokazuje, JAK zmienisz tę pracę.

Czy uda mi się wyjechać za granicę?  Tak, szybko i niespodziewanie, a to znaczy, że do końca nie będzie pewności, może jakieś przeszkody, ale w ostatniej chwili… gdy już się prawie nie spodziewasz…

Czy poprawią się moje finanse?  Ten sam szablon myślenia: nic nic nic… i nagle, niespodziewanie a szybko, coś się zdarzy, jakaś okazja nie brana pod uwagę, może propozycja wymagająca bardzo szybkiej decyzji, na wariata… Ta decyzja dopiero może przynieść poprawę finansową.

Złożyłem cv do pewnej firmy. Czy otrzymam odpowiedź? Znowu podwójna odpowiedź: po pierwsze tak, po drugie – szybko. Niespodziewanie szybko. Dlaczego tak? Bo miecze służą do komunikacji: rozmowa, telefon, email… No a miecz w ręku rycerza dodatkowo mówi, że szybko.

Dużo kart dworskich w układzie.

Tu się sprawy komplikują, bo zależy:

1. O co pytasz?
2. Jakie znaczenie mają poszczególne miejsca w twoim układzie? 

Piszę o tym nie pierwszy raz: pytanie i znaczenie poszczególnych miejsc kart w układzie to podstawa.
Od tego zależy interpretacja.

Powiedzmy, że w 3-kartowym układzie pierwsza z lewej karta leży na pozycji oznaczającej przeszłość. I wychodzi tu król denarów. Królisko solidne, stabilne, mocno się trzyma ziemi i wartości. Przy różnych pytaniach inne znaczenie  pokaże.

Powiedzmy, że pytamy: Jak rozwinie się moja kariera zawodowa? Król denarów z lewej, leżący „na przeszłości” mówi, że zbudowałeś już sobie solidną, stabilna pozycję. To dobry punkt wyjścia dla interpretacji następnych kart.

Jeżeli zapytasz: Jaką osobą jest Karolina? i użyjesz tego samego układu 3 kart, gdzie pierwsza oznacza przeszłość, tu król denarów może oznaczać jej ojca, stryja czy innego opiekuna,który był osoba solidną, prawą, stabilną, ceniącą wartości, więc jasne się staje, że otrzymała solidne wychowanie w tym duchu. W przeszłości wszczepiono jej pewne zasady.

I tak dalej. Nie  sposób omówić wszystkich możliwości, bo pytania i znaczenie miejsc w poszczególnych układach niosą ogrom interpretacji.

Zawsze przypominajcie sobie pytanie w trakcie interpretacji oraz znaczenie miejsca karty, w układzie.

ZAWSZE!!!!

Próba rozumienia kart bez tego – spali na panewce. Czyli – nie powiedzie się. A to osłabi waszą wiarę w swoje możliwości.

Niepotrzebnie.

 

Prośby o interpretacje

Kochani „kursowicze”!

Otrzymuję od Was  sporo  maili z prośbą o interpretację kart, które sami sobie stawiacie. I mam takie marzenie: CZYTAJCIE  moje posty! Przecież poświęcam czas i wkładam wysiłek w ich pisanie po to, żeby Was czegoś nauczyć. Robię to za darmo, w wolnych chwilach. Uszanujcie to.

Po prostu szanujmy się nawzajem.

Pisałam o tym kilka razy: nie potrafię zinterpretować kart komuś, jeśli nie wiem, jakie ta osoba nadaje im znaczenie. Przecież każdy wróżący trochę inaczej rozumie i odczuwa karty. I bez pozostałych informacji.

Więc  NIE MOGĘ POMÓC jeśli nie mam podstawowych danych.

Ostatnio kolejną prośbę wpisała Ilona w komentarzach. Brzmi ona tak:

Szanowna Pani., w moim rozkładzie wyszły nast. karty: kochankowie-słońce-cesarzowa., pytałam o swój związek. proszę o fachową interpretację. Ilona

Co ja tu mogę napisać? Nawet pytanie nie jest dokładne. Bo co to za pytanie „o związek”? Powinno być dokładne, przecież można zapytać na różne sposoby:

1. Czy ten związek jest dobry dla mnie?
2. Czy powinnam walczyć o ten związek?
3. Jak się rozwinie mój związek?
4. Jak poprawić swój związek?
5. Co mnie czeka w tym związku?
6. Czy warto  inwestować w ten związek?
7. Czy powinnam coś zmienić w swoim związku?

I tak dalej, i tak dalej…..

Jeśli chcecie, żebym wam pomogła interpretować karty, musicie OBOWIĄZKOWO podać takie dane:

1. Czy zrobiłaś test
2. Jakie znaczenie nadałaś pozycjom kart w swoim układzie
3. Jakie znaczenie nadałaś kartom,  które wyciągnęłaś
4. Jakie DOKŁADNIE pytanie zadałaś.

To jest ŚWIĘTA CZWÓRKA danych, bez których nie mogę Wam pomóc.

I więcej w tej sprawie nie będę już pisać.

A przy okazji:
Wolno posuwa się ten kurs, bo robię go w chwilach wolnych. Muszę normalnie pracować,  zarabiać, wypełniać inne obowiązki, wypoczywać i tak dalej. Nikt mi za to nie płaci. Tymczasem zdarzają się maile z pretensjami, które są niegrzeczne. Jedna osoba mi napisała wręcz, że po co to wszystko zaczęłam, skoro nie kończę.

Zrobiłam, ile mogłam, niczego nie muszę i osoby, którym się to nie podoba, również nie muszą tu zaglądać.

Powtórzę: szanujmy się nawzajem. Bo takie komentarze, brak waszej aktywności i to, że nie zadajecie sobie trudu czytania tego, co napisałam, zniechęcają mnie na tyle, że coraz mniejszą mam chęć, żeby to dokończyć.

 

 

Czy wygram w Totka – odp. na komentarz

Pytania o gry losowe są szczególnymi pytaniami. Bliżej  im to teorii chaosu, niż  do, w miarę opanowanego,  świata emocji, z którym  tarot sobie świetnie  radzi.

Pamiętajmy, że trafienie  szczęśliwej szóstki liczb jest bardzo, bardzo rzadkie. A wyciągnięcie karty na TAK lub NIE –  łatwe, co druga karta, powiedzmy, będzie odpowiedzią na tak. Jeżeli zadajemy pytania o gry liczbowe – to NIE INTERPRETUJEMY odpowiedzi, bo z liczbami się nie dyskutuje 🙂

Żeby odpowiedź kart  choć trochę  „uszanowała” trudność trafienia szczęśliwych liczb w Totka, musimy ustalić własny kod, własną umowę z kartami. Ten układ musi być równie rzadki dla  tarota. Może nie aż tak, jak główna wygrana, ale rzadki na miarę 78 kart w talii.

Ja się umówiłam z moim tarotem, że na pozytywną odpowiedź dla pytania: Czy wygram 6 w Totka? muszę wyciągnąć 3 karty, a każda będzie kartą denarów.

Myślicie, że mi się to kiedyś udało? Nie.

Owszem, zdarza się wyciągnięcie takiej denarowej trójki kart w innych sprawach. Ale to odpowiedź na inne pytania i co innego znaczy.

Wszelkie pytania na TAK lub NIE przypominają trochę pytanie o gry losowe, ja ich unikam. Zamiast pytania: Czy Robert  mnie kocha? proponuję pytanie: Jakie są uczucia Roberta do mnie?

Pisałam o tym trochę  przy okazji pytań testowych. Zamiast pytań zaczynających się od słów: Czy… Co… lepiej zadać takie na: Jaki…Jakie…. Jak….

 

Co do umowy z kartami: możecie się inaczej umówić w kwestii Totka, ale musi to być układ kart, który się rzadko zdarza.

 

Powodzenia w grach losowych!!!!!

 

Nowe odcinki VIII-XI, o Asach i żywiołach

Zapraszam was na 4 nowe odcinki, z serii Asy i żywioły.

Asy są  najtrudniejsze do intuicyjnej nauki czytania znaczeń, ponieważ są najbardziej symboliczne, dlatego omówiłam je osobno. Przy okazji omówiłam pokrótce 4 żywioły, do których przypisane są wszystkie karty Arkan Małych.

Czy żywioły są ważne?

To zależy od pytań. Jeżeli stawiamy proste pytania, np. Czy coś się zdarzy? – to wystarczy nam intuicyjne odczucie wyciągniętej karty. Otrzymamy wtedy prostą odpowiedź. Jeżeli chcemy więcej wyczytać z karty, np. Jak? Jakie? Dlaczego? Jak szybko? Jak długo? Jakiego rodzaju? – wtedy przyda nam się znajomość żywiołów, choćby pobieżna.

Czasem w odpowiedzi wyciągamy kartę, której nie umiemy zinterpretować, wtedy również warto odwołać się do żywiołów.
Wiedza o żywiołach nie jest wiedzą tajemną, ona się odwołuje do naszej powszechnej znajomości tych spraw. Wszyscy przecież wiemy, czym jest ogień i gdybyśmy mieli go opisać oraz podać z czym się kojarzy – możemy długo mówić. Jest gorący. Niebezpieczny. Niezbędny do życia. Ogrzewa. Rozjaśnia. Niszczy. Jest piękny. Ognisko. Kominek. Pożar. Słońce. Taniec cieni. Zapach tego, co trawi. Spalanie. Energia. I tak dalej….

Korzystanie z żywiołów w tarocie polega na na wywołaniu swobodnych skojarzeń, które wywoła pytanie. Kiedy poczujecie, że jedno z tych skojarzeń odczuwacie silniej – to będzie właściwa odpowiedź.

Z początku być może zbyt dużo będziecie „kombinować”, jednak z czasem intuicja sama wam wszystko ułatwi. Więcej będziecie odczuwać, niż brać na rozum.

Zapraszam do obejrzenia video klipów.

W razie wątpliwości – pytajcie.

Są już nowe odcinki: V, VI i VII

Zapraszam was na 3 nowe odcinki, wszystkie dotyczą ruchu – lub jego braku – w kartach tarota,
i jak to wpływa na znaczenie karty oraz interpretację wróżby.

 

Biję się w pierś: w VII odcinku, w nagraniu audio, zrobiłam błąd przy 4 denarów. Mówię tam, że postać trzyma jeden denar, trzeci ma na głowie, a czwarty przytrzymuje nogą. Sami się doliczycie łatwo, że mi jeden denar umknął, ale trudno. Żeby to zmienić, musiałabym od nowa całość nagrywać i od nowa montować  video klip. Co by wydłużyło znacznie publikację, a przecież nie o doskonałość tu chodzi, tylko o skuteczność. Czy się mylę? Dla porządku: postać jeden denar trzyma, drugi ma na głowie, a trzeci i czwarty przytrzymuje stopami.

Nowe odcinki video, jak wszystkie dotychczasowe, znajdują się w zakładce VIDEO, na dole strony, jako ostatnio dodane.

 

Dzielcie się wrażeniami!

 

 

 

TEST I PYTANIE – PODSTAWA wróżby – odp. Irenie i Łukaszowi

TEST I PYTANIE – PODSTAWA wróżby – odp. Irenie i Łukaszowi

I-sza kwestia: TEST

Kochani, przypominam, że na tym kursie uczymy się znaczenia kart i ich interpretacji „na sucho”. Interpretacja może być WŁAŚCIWA,  ALE NIEPRAWDZIWA.

Co to znaczy? Że żyli długo i szczęśliwie, ale w bajce, nie w życiu.

Karty mówią prawdę tylko wtedy, gdy nawiążą z nami kontakt.

Jak to sprawdzić? Tylko jednym sposobem:

przed każdą wróżbą trzeba zrobić test.

Pisałam o tym w poście Test – żeby karty mówiły prawdę. Nie robicie testu, a wróżycie i potem zaskakuje was, że wróżba się nie sprawdziła. Nie karty zawiodły, tylko osoba wróżąca.

Kontakt z kartami jest czymś niestabilnym, zależy od naszych emocji i napięcia. Zazwyczaj, jeśli przed wróżbą test wyjdzie pozytywnie, to nasz stan emocjonalny może trwać godzinę, dwie albo dłużej. Ale, nierzadko!, zmienia się szybciej. W czasie jednego seansu wróżenia, godzinnego, może się zmienić pod wpływem pytania, od którego serce nam szybciej bije. W praktyce wróżbiarskiej zdarza mi się robić ponownie test w czasie jednego spotkania.

Powiedzmy, że osoba pyta najpierw o pracę, w której nic złego się nie dzieje, o zdrowie córki, której nic nie zagraża i jest spokojna w tym czasie. Wreszcie zadaje pytanie, od którego włosy jej się jeżą: Czy mąż chce mnie zostawić? To pytanie jest czubkiem góry lodowej, za nim kryją się sprawy, które klientka już zna, wie o jego romansie, wie, że obiecał tamtej pani, że się rozwiedzie, drży na myśl o rozwodzie, ponieważ mąż jest jedynym żywicielem rodziny, kobieta nigdy nie pracowała. Rozwód to dla niej katastrofa. I co się dzieje wtedy? Po zadaniu pytania zalewa ją i paraliżuje strach, boi się odpowiedzi! I co się znowu dziej dalej? Powstaje mur między nią i kartami. Widzę po kartach, że są niespójne (lata praktyki) i robię dodatkowy test. Bach! Zerwana łączność.

Karty są bardzo wrażliwe na emocje i skupienie. Jeśli ktoś nie jest skupiony to łączność też rwie się raz za razem. Widzę w połowie wróżby, że  klientka zadała pytanie i „odleciała”. Wodzi oczami dookoła, rozgląda się bezwiednie, myślami jest już gdzie indziej. I w kartach – odpowiedź nie na temat. Łączność znowu zerwana.

Jak widzicie: żeby wydobyć z kart PRAWDĘ, a nie bajkę – musi być pełna łączność kart z osobą, której się wróży. Ta osoba musi być wyciszona i musi się skupiać na zadanym pytaniu. Zwłaszcza musi się skupiać w trakcie, gdy tasujecie jej karty oraz gdy ona je wyciąga. A wy, wróżący – musicie czujnie śledzić te subtelności, by w chwili rozproszenia uwagi zdyscyplinować klientkę i powtórzyć jeszcze raz tasowanie i wyciąganie kart. Dobrze wtedy ciut inaczej sformułować pytanie.

Bez tej nieustannej obserwacji, CZY ŁĄCZNOŚĆ TRWA – zapomnijcie o prawdziwej wróżbie. Zapomnijcie o prawdziwej odpowiedzi. Zapomnijcie o umiejętności przewidywania przyszłości.

Jeśli coś się sprawdzi, to tylko przez przypadek. Karty staną się w waszych rękach takim narzędziem, jak kokpit samolotu w rękach dziecka.

 

II-ga kwestia: PYTANIE.

Bez pytania – nie ma odpowiedzi!!!!!!!

Bez pytania – nie ma wróżby!

Pamiętajcie o tym zawsze.

Powiedzmy, że rzucicie kilka czy kilkanaście kart na stół, co one wam powiedzą? Skąd wiecie, które znaczenie z nich wydobyć? Skąd wiecie, jak te karty-słowa powiązać w logiczne zdanie, a zdania w opowieść?

Niemożliwe. To będzie luźny zbiór puzzli w woreczku.

Powiecie mi: ale przecież niektóre wróżki o nic nie pytają, rozkładają karty i mówią… Tak?

Macie prawo tak zapytać, nie przeczę. Uchylę wam rąbka tajemnicy: żadna wróżka nie rzuca kart ot, tak sobie, lak lecą!!!!!! Każda ma swoje układy, według pewnego klucza kładzione, o czym na głos nie mówi, a pod każdą kartą kryje się ZNACZENIE miejsca, które jest równoważne PYTANIU.

Nazwa miejsca w układzie równa się pytaniu.

Na przykład w ogromnych, wielorzędowych układach często każdy rząd coś oznacza, np. przeszłość, teraźniejszość, tło sprawy, przeszkody, sprawy do nadrobienia itede. A każdy z tych rzędów ma pod pojedynczymi kartami miejsca o własnym znaczeniu, powiedzmy, gdy w rzędzie przeszłości stoi 5 kart, to po kolei dwie pierwsze mogą oznaczać dobre i złe uczynki innych ludzi, dwie następne – dobre i złe doświadczenia własne, a ostatnia – wynik tego rzędu, czyli: co w wyniku tych zdarzeń przeszłość pozostawiła jako ślad na psychice osoby.

I tak dalej: każda karta leży na miejscu jakoś oznaczonym.

Pochylmy się nad jednym miejscem, powiedzmy oznacza ono: złe uczynki innych, które nas spotkały w przeszłości. Nazwa tego miejsca jest PYTANIEM, które, jeśli nadamy mu pełną formę gramatyczną, brzmi tak: Jakie złe uczynki spotkały nas w przeszłości ze strony innych ludzi?

Powtórzę dla utrwalenia tej ważnej zasady: bez pytania nie ma odpowiedzi.

Dlaczego pytanie jest takie ważne? Ponieważ karty tarota są symboliczne i WIELOZNACZNE, o tym, które znaczenie z nich wydobyć, decyduje więc pytanie.

Sztuka wróżenia to sztuka zadawania pytań.

Przyjrzyjmy się więc pytaniom.

Spójrzcie na takie dwa: 1. Czy zdam egzamin? 2. Dlaczego przyjaciółka się na mnie gniewa?

Czy widzicie różnicę? Czy umiecie nazwać tę różnicę?

Generalnie każde z nich reprezentuje jedną z 2 grup pytań:

  1. Grupa to pytania, na które są tylko 2 proste odpowiedzi: TAK lub NIE.
  2. Grupa to pytania, wymagające dłuższej, opisowej odpowiedzi.

Które z tych pytań wymaga wyciągnięcia kilku kart, a które tylko jednej?

Co się stanie, gdy na pytanie o powodzenie egzaminu wyciągniecie kilka kart?

P O G U B I C I E  się całkowicie!!! Odpowiedź utonie w morzu znaczeń, które przestaną znaczyć cokolwiek.

Po latach doświadczenia można sobie pozwolić na wyciągnięcie 3 kart na pytanie tak/nie, ale nie radzę od tego zaczynać. I nawet w tym przypadku odpowiedzią zawsze będzie jedna karta, ostatnia. Poprzednie karty jedynie mogą wskazywać przyczyny, które doprowadzą do odpowiedzi tak/nie. I jeśli jest czas, można temu zaradzić, Np. przy odpowiedzi „nie zdasz egzaminu” – jeśli przyczyną okaże się złe nastawienie profesora, można jeszcze zgłosić się do innego. Gdy przyczyną oblania miałaby się okazać za mała wiedza – to w następnych rozkładach szukamy, którą lukę warto i zdąży się, jeszcze nadrobić.

Ale to już naprawdę dla zaawansowanych.

Jak z naszych wieloznacznych kart wydobyć prostą odpowiedź tak/nie?

Wymaga to pracy, ale na szczęście – JEDNORAZOWEJ.

Musicie ustalić własny kod porozumienia ze swoją talią w tym względzie: podzielcie talię na 3 kupki:

  1. Wyraźnie złe karty – oznaczać będą NIE.
  2. Wyraźnie dobre karty – oznaczać będą TAK.
  3. Pozostałe to odpowiedź: NIE WIEM, NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ.

I    z a p a m i ę t a j c i e ten swój kod!!!!!!!!!!!

Znaczenia kart musicie „mieć w kościach”, jeśli chcecie wróżyć. Nie można wyciągać kart, których znaczenia nie pamiętacie i potem zaglądać do książek, czy do innych ściągawek, żeby zobaczyć, co one znaczą! Inaczej będzie to pasjans, nie wróżenie.

Dlaczego?

Bo właściwą odpowiedź wyciąga nasza podświadomość z podświadomości klientki, za pośrednictwem kart.

Jeśli nie macie wbitego w podświadomość znaczenia, to tarot nic tam nie znajdzie, pokieruje ręką wyciągającą karty – przypadkowo. Jak w pasjansie.

No dobrze, macie już opanowany własny kod tak/nie.

A co zrobić, gdy wypadnie karta NIE WIEM?

Przede wszystkim – nie denerwujcie się, tarot też czasami nie zna odpowiedzi, lub nie potrafi jej udzielić, co się zdarza, pisałam w jednym poście. Na ogół za taką odpowiedzią kryje się coś, od czego ta główna odpowiedź zależy, a nie wzięliśmy tego pod uwagę. To sygnał, że trzeba inaczej o to zapytać. Np. przy pytaniu o zdany egzamin karta NIE WIEM może oznaczać: egzamin się nie odbędzie z powodu choroby wykładowcy. Zgodzicie się, że nie będzie to egzamin ani zdany ani oblany? Więc warto postawić następne pytanie: czy egzamin się odbędzie? Albo kryją się za tym jeszcze inne, podobne pułapki, wtedy cała sztuka to wymyślić to dodatkowe pytanie.

——————

 A teraz przykład, jak stawiając proste pytanie tak/nie można się pogubić, jak to się przydarzyło Łukaszowi. Oto, co pisze:

 Na pytanie koleżanki „Czy mąż jest wobec mnie uczciwy” wyciągnąłem 3 karty- przeszłość, teraźniejszość-przyszłość” Wyszły mi kolejno: Głupiec- sąd – gwiazda. Co zinterpretowałem następująco:

W przeszłości mąż widział waszą relacje zupełnie inaczej niż Ty. Potrzebował czasu, żeby niektóre sprawy przemyśleć, także pewnie był tez przez jakiś czas wycofany, jakby nieobecny. Karty wskazują też na to, że być może źle odczytałaś jego zachowania w przeszłości.
W tym momencie pojawia się dobry moment na szczerą rozmowę z partnerem. Wykorzystaj to! Zrób szczery rachunek sumienia, zobacz, co zrobiłaś nie tak, przyznaj się przed samą sobą a potem przed partnerem. Jeżeli oboje będziecie chcieli przedyskutować wasze sprawy to wszystko dobrze się ułoży, oboje macie w sobie chęć wybaczenia. W przyszłość patrzycie pozytywnie nastawieni, pełni nadziei. Macie szanse na stworzenie idealnego związku. Przyszedł czas na spokój, radość i poczucie bezpieczeństwa. Myśl pozytywnie! Co ciekawe znowu pojawia mi się ciąża (gwiazda).

Łukaszu, zapomniałeś o podstawowym pytaniu, kobieta pytała tylko, czy mąż jest uczciwy wobec niej, a ty opowiedziałeś jej długą historię nie na temat i już zginęła prosta odpowiedź.

Zakładam, że robiłeś test. Robiłeś? Jeśli nie – wyrzuć do kosza odpowiedź kart.

Jeśli tak – trzeba było wyciągnąć 1 kartę.

No, ale skoro wyciągnąłeś 3 karty – i tak liczy się OSTATNIA. Gwiazda.  Przy pytaniu tak/nie ostatnia karta musi być WYNIKIEM, a nie otwartym znaczeniem, jakie nadaje PRZYSZŁOŚĆ.

Gwiazda jest zdecydowanie dobrą kartą, więc odpowiedź brzmi TAK. Gwiazda też ma ciemnie strony, w małych ilościach, ale nie przy pytaniu tak/nie.

Teraz można wrócić do pierwszych kart układu, żeby zobaczyć, co „zapracowało” na jego uczciwość w tym związku. Faktycznie widać tu dojrzewanie męża: w przeszłości wyruszył w tę podróż małżeńską bez doświadczenia, ale z odwagą młodości i ucząc się oraz doświadczając doszedł do wielkiej dojrzałości, zobaczył, jak małżeństwo otwiera go na świat, czyli rozwija i dodaje skrzydeł, jego uczciwość małżeńska jest odpowiedzią na to, co mu związek przyniósł.

Ale nie było potrzeby wgłębiania się: ona zapytała po prostu, czy mąż jest uczciwy, a tarot odpowiedział TAK.

I jeszcze jedno: profesjonalna wróżka/wróż mówi konkretnie, treściwie. Jeśli ktoś snuje zbyt długą, rozbudowaną opowieść, pełną własnych rad, czasem nawet pouczeń, to jest amatorem, nie bardzo znającym tarota. Przestrzegam was przed tym, jeśli chcecie naprawdę stać się profesjonalistami. Macie prawo być na razie amatorami, bo się dopiero uczycie, ale jeśli zamierzacie poważnie korzystać z porad NASZEGO PRZYJACIELA, TAROTA – uczcie się profesjonalnego podejścia do kart od początku. Nawet jeśli zamierzacie korzystać z niego tylko dla siebie.

 

 

 

 

 

Jest już 4 odcinek w 3 częściach

Udało się! Jest 4 odcinek o kartach podobnych, składa się z 3 wideo klipów, zapraszam!

Oglądajcie go w  zakładce Video, gdzie gromadzę wszystkie klipy, żeby były w jednym miejscu.

Następny odcinek, o ruchu i bezruchu w kartach może się uda jeszcze w tym tygodniu, bo mam nagrania, muszę je tylko zmontować w programie filmowym.

Awaria z nagraniami… :-(

Rozumiem waszą niecierpliwość, nawet ona jest miła, świadczy bowiem, że wam się ten kurs podoba.

Też się niecierpliwię, ale diabeł tu ogonem namieszał. Przenosiłam nagrania między komputerami i zamiast Kopiuj zrobiłam Przenieś, i zamiast do folderu Kurs, wysłałam do folderu Śmieci. A Śmieci regularnie czyszczę i machnęłam lekką ręką ciach! zanim sprawdziłam, i 3 tygodnie pracy uleciało do nieba. Nie tylko nagrania audio, zdjęcia kart – też.

Bardzo trudno to odtworzyć, ale robię to: niecierpliwie już i z pośpiechem. Ze stratą dla jakości. Ale jeśli mi wybaczycie tę gorszą jakość – to w tydzień powinnam być gotowa z II odcinkiem, a następne pójdą szybciej, bo teraz nagrywam hurtem.

By jakoś wam wynagrodzić te opóźnienia, na zakończenie tego mini kursu osobno opracuję

listę najczęstszych pytań, zadawanych tarotowi i najważniejsze zasady interpretacji.

To będzie w formie postu na tej stronie, więc będziecie sobie mogli to skopiować i wydrukować.

No to trzymajcie kciuki, żeby ten Deszczowy Diabeł jeszcze czego nie spsocił. Bo najwyraźniej ten czarny fircyk, który ostatnio grasuje po świecie, to Deszczowy Diabeł: atakuje deszczem i wiatrem świat, ogródki i dusze. A za nim włóczy się po świecie jego narzeczona, imieniem Senność. Niezła z nich para łobuzów…:-)

Czemu taka cisza i kiedy nowe videoklipy

Coraz częściej dostaję maile z pytaniem, czemu tak długo nie ma żadnego wpisu i nic się nie dzieje.
No cóż: zamieszczam nowe wpisy, jeśli w komentarzach poruszacie nowe kwestie, nowe problemy.
Jeśli nic nie piszecie – to i ja nie piszę.

Co do nowych video klipów: są one bardzo czasochłonne. Samo przygotowanie opisu dla jednej karty trwa długo: karta może mieć setki znaczeń i odcieni owych znaczeń w zależności od… No właśnie, a ja muszę z tego wybrać tylko garść, niewielką ale istotną, żebyście mogli się tego nauczyć w miarę łatwo i szybko. I muszę opowiedzieć o tym prostym językiem. Więc już na tym etapie prace trwają długo. A potem nagranie tego, obróbka w programie dźwiękowym i filmowym, montaż i konwersje na odpowiednie formaty. Bardzo czasochłonne!
A robię to tylko w wolnym czasie, którego nie mam za wiele.

Ale mam i dobrą wiadomość: mniej więcej w ciągu tygodnia pojawi się Odcinek II- Podobne karty,  z trzema klipami: 10 i 9 mieczy, Głupiec i walet denarów, Król i królowa mieczy.
Potem pójdzie trochę szybciej, bo wstępnie już „ociosałam” następne odcinki:
Odcinek III, Ruch i bezruch:
Wstęp, 5 buław i rycerz mieczy, 4 denarów i 2 mieczy /3 video klipy/

Odcinek IV, Asy i żywioły:
Wstęp, As buław i as pucharów, As denarów i as mieczy, Jak korzystać z żywiołów /4 video  klipy/

Odcinek V, Karty DWORSKIE:
Wstęp, Walety, Rycerze i królowie, Królowe /4 video klipy/

Na koniec przygotuję coś o prostych układach kart i podsumowanie: czyli jak z tej wiedzy w pigułce skorzystać, żeby samodzielnie  opanować  tarota w całości.

Zachęcam was do tego, żebyście sami pracowali nad „oswajaniem” nowych kart metodą, którą wam już pokazałam: najpierw pierwsze wrażenie, potem pogłębianie kolejnych wrażeń.

Ten mini kurs jest pomyślany jako NARZĘDZIE, czyli sposób uczenia się kart.

Nie opowiem tu o każdej karcie i o wszystkich problemach, bo byłaby to wielka praca, przerastająca moje hobbystyczne możliwości, czyli zwyczajnie muszę czas swój poświęcać, jak inni, głównie zarabianiu.

Ale  metoda Agafii wystarczy, by opanować samemu całość, bez książek i kursów – o ile się ktoś „zaweźmie” na to. Bo trochę pracy i czasu trzeba włożyć, no, inaczej się nie da. Przede wszystkim trzeba bardzo dokładnie obejrzeć każdą kartę w talii, poświęcić jej kilkanaście minut przynajmniej, obejrzeć, odczuć, przemyśleć, ponazywać to co się widzi.  W talii jest 78 kart, pomnóżcie to powiedzmy przez kwadrans dla każdej z nich…. To już wyjdzie 10 godzin….:-)))

Ale w ten sposób uczycie się tylko raz, bo taka przeżyta, odczuta wiedza wchodzi w kości. Gdybyście mieli się uczyć na pamięć, z książek, długiej listy znaczeń, bez zrozumienia i przeżycia – w kółko i w kółko będziecie zaglądać do tych książek i sprawdzać znaczenia, bo w głowie wiele  z takiego klepania nie zostaje. Zajmie wam to miesiące albo i lata… A tu tylko 10 godzin 🙂

Plus trochę czasu na naukę interpretacji.

Ale z interpretacjami kart jest jak z życiem: uczymy się cały czas.

A jednak umiemy żyć już od pierwszych chwil, prawda?

Namawiam was do aktywności w komentarzach, jeśli chcecie wiedzieć więcej: odpowiem wpisami na poruszane przez was kwestie.

 

Previous Older Entries

Agata Bleja – Agafia

Kursy tarota, tarot bez tajemnic, szybka nauka wróżenia z tarota, intuicyjna nauka znaczeń kart, wróżby tarota

Statystyki bloga

  • 68,758 odsłon